Najlepsze miejsca na plener ślubny

Byłem zachwycony. Pomyślałem, że nawet pogoda podarowała tej Młodej Parze niesamowity prezent. Spektakularne światło, jakie zalało całą okolicę podczas pleneru ślubnego na Górze Zborów sprawiło, że sesja nabrała wręcz magicznego charakteru. Musiałem tylko umiejętnie wykorzystać te ciepłe promienie słońca, które operowały na twarzy Agaty i Hugo. Dzięki odpowiednim ujęciom i doborze właściwych parametrów sprzętu odniosłem dokładnie taki efekt jaki zamierzałem i jakiego oczekiwała ode mnie ta urocza para. Ich plenerem ślubnym stało się światło. Czy istnieją lepsze tła? A może znam najlepsze miejsca na plener dla Młodej Pary?

Nieokiełznana natura

Wspomniana już sesja Agaty i Hugo na Górze Zborów była pomysłem trafionym w 10. Naturalne krajobrazy są naturalnie świetnymi miejscami na fotografie plenerowe. To właśnie przyroda potrafi w niesamowity sposób zaskoczyć i podarować unikalne światło, nastrojową mgłę, czy eteryczne półcienie. Czasem zwykła leśna droga zamienia się w wyjątkową scenerię, rodem z baśni braci Grimm. Na sesję w lesie zdecydowali się Magda z Mateuszem. Nieco deszczowa aura sprawiła, że światło było przydymione co bardzo dobrze współgrało ze scenerią drzew i rewelacyjną stylizacją „greenery” Magdy. Taka aura pozwala na pokazanie bliskości i zaprezentowanie na pierwszym planie uczuć. Pola maków o intensywnej czerwieni lub kwitnącego na żółto rzepaku, nadmorskie plaże o wschodzie słońca, jesienne lasy, mroźne doliny górskie – przyroda tworzy spektakularne pejzaże ślubne, które często są na wyciągniecie ręki.

Wiejska sielanka

Od kilku sezonów coraz więcej Młodych Par decyduje się na śluby w stodołach lub pod specjalnie przygotowanymi namiotami w sielskich, wiejskich plenerach. Ma to swój niewątpliwy urok i miejsca te są wdzięcznymi plenerami ślubnymi. Stare zabudowy gospodarskie zaadaptowane na stylowe domy weselne umiejętnie zachowują równowagę między tym, co stare a tym, co nowe. Przyznajcie, że to idealna metafora ślubu. Jako fotograf uczestniczyłem w ceremoniach w rustykalnym klimacie i wiele miejsc, skradło moje serce. Myślę, że to idealne tło nie tylko dla reportaży ślubnych, ale też plenerów. Kasia i Maciek zaprosili mnie na ślub i wesele do „Stodoły Wszystkich Świętych” w Teresinie, a Patrycja i Martin wybrali sielską Dolinę Cedronu.

Romantyczne rezydencje

Zabytkowe rezydencje i zamki z tradycją pozwalają oddać baśniowy nastrój wydarzenia jakim jest świętowanie zaślubin. To również idealne miejsca na fotografie, w tym plenery ślubne. Wyjątkowa architektura i elegancki wystrój nie wymagają żadnych dodatkowych dekoracji, a liczne detale w aranżacjach pozwalają na tworzenie bardzo interesujących ujęć makro – idealnych to fotoksiążek. Będąc w Zamku Korzkiew nieopodal Krakowa na zaproszenie Beaty i Edoardo od razu dostrzegłem potencjał tego miejsca jako tła do eleganckich sesji plenerowych. Drzemał w ceglanych ścianach, drewnianych krużgankach i surowej architekturze przełamanej ekskluzywnymi detalami aranżacji wnętrz. Dużo tajemnicy i historycznego piękna ma sobie Zamek Królewski w Niepołomicach nieopodal Krakowa, gdzie miałem przyjemność uwiecznić na fotografiach wesele Patrycji i Vincenta.
Przestronny dziedziniec i malownicze krużganki sprawiły, że pomyślałem o tym miejscu jako idealnym do plenerów dla par poszukujących tradycyjnego, eleganckiego tła podczas sesji.

Industrialny klimat

Niezwykłym kontrastem dla podniosłej atmosfery ślubu i wesołego charakteru wesela jest plener w opuszczonych miejscach. Stare fabryki i ich zniszczone konstrukcje wprowadzają do zdjęć tajemniczość. Można w bardzo ciekawy sposób wykorzystać światło, jakie przebija przez zniszczone dachy i ściany. Bardzo dobrze sprawdziło się to podczas sesji z Pauliną i Robertem w ruinach budynków i hal nieopodal Pszczyny.

Stare, mocno uszkodzone ściany z czerwonej cegły były rewelacyjnym tłem, a elementy pozostawionej architektury pozwoliły na stworzenie niebanalnych ujęć – niczym ze starych hollywoodzkich filmów o femme fatale. Industrialny charakter w nowoczesnym wydaniu miała natomiast sesja Kariny i Grześka w Londynie.
Wybraliśmy na plener ślubny z jednej strony ikony stolicy Anglii, jak London Eye, czy Tower Bridge, z drugiej strony przechadzaliśmy się ulicami, ale i trafiliśmy do metra. Wyszła z tego dynamiczna, nowoczesna sesja – świetnie oddająca temperamenty tych Dwojga.

 

W ciągu wielu lat w zawodzie fotografa odkrywałem te najlepsze miejsca na plener ślubny często przypadkiem. Nie ma tu reguł. Jedna para odnajdzie się w dużym mieście, inna wybierze naturalne krajobrazy. Jestem głęboko przekonany, że to właśnie od temperamentu związku zależy jakie miejsce okaże się najlepszym plenerem.

KOMENTARZE

Szymon fajnie, że dzielisz się kawałkiem przydatnej wiedzy dla par młodych.

DODAJ KOMENTARZ

ZAMKNIJ MENU